Powoli, powolutku dochodzę do siebie, aczkolwiek póki co to jeszcze czas rekonwalescencji po operacji. Jestem na diecie lekkostrawnej, aczkolwiek muszę przyznać, że to co teraz jadam to najwspanialsze rarytasy, w porównaniu do tego co jadałam przed operacją.
Ostatnimi czasy życie lekko skopało mnie po tyłku. Te doświadczenia zadziałały na mnie jak kubeł zimnej wody, sprowadzając mnie na ziemię. Kiedy byłam w pełni zdrowa, nic mnie nie bolało, mogłam wszystko jeść i robić to na co miałam ochotę. Zdarzały się dni kiedy wszystko mi nie pasowało. A to jestem za gruba, a to mam cellulit, a to coś tam jeszcze...pogoda brzydka, głowa mnie boli, nie podobają mi się moje włosy i tak dalej i tak dalej. W aktualnej sytuacji wiem, że nie miałam powodów, żeby narzekać...sprawy, które mi doskwierały były tak nieistotne i tak błahe... dziwię się sobie, że w ogóle zajmowałam się takimi pierdołami i pozwalałam, aby uprzykrzały mi życie. Teraz wiem, co jest najważniejsze w życiu - zdrowie moje i mojej rodziny, reszta jest mniej ważna...skupmy się na dobrych stronach naszego życia i zastanówmy się czy faktycznie mamy na co narzekać? Po tych wszystkich przeżyciach, chcę być wdzięczna Bogu za to co mam i cieszyć się tym co mam. Moją kochaną Córką i wspaniałym Mężem, a narzekanie rzucam daleko, daleko w kąt!
Dopijam herbatkę i idę spać. Dobranoc :)


Ludzie często w codziennym biegu zapominają o tym, że to właśnie zdrowie jest najważniejsze.
OdpowiedzUsuńNa co dzień zapominamy ile tak naprawdę dobrego los nam sprezentował. Mnie czasem wstyd przed samą sobą, gdy uświadamiam sobie jaką byłam zołzą, jak narzekałam na rzeczy kompletnie nieistotne. Masz rację always be positive! :)
OdpowiedzUsuńCieszę się, że po zabiegu wszystko dobrze. Teraz z pewnością odetchniesz z ulgą bez dolegliwości, które tak Ci dokuczały. :)
Kasiu ;* tak się cieszę,że już po wszystkim :) to teraz wracaj spokojnie do formy :)
OdpowiedzUsuńfaktycznie masz rację: dopóki jest zdrowie nie ma na co narzekać! Jestem tego samego zdania
trzymaj się ciepło ;*
To prawda Kasiu, życie wspaniale hartuje, wiem to po 54. latach! i cenię każdy dzień!
OdpowiedzUsuńTak to bywa, że dopiero w gorszych momentach doceniamy to, co mamy. Dobrze że już dochodzisz do siebie!
OdpowiedzUsuńjak tam po operacji?? mam nadzieję że wszystko już jest dobrze, niestety my ludzie zawsze narzekamy na wszystko a nie dostrzegamy niczego dobrego...
OdpowiedzUsuńMasz świętą rację. Zdrowie jest najważniejsze, gdy go tracimy wtedy doceniamy to co mamy, a nasze codzienne problemy przestają mieć znaczenie.
OdpowiedzUsuńCieszę się, że już po wszystkim i życzę Ci szybkiego powrotu do zdrowia.
Trzymaj się ciepło !
Zawsze tak jest, że gdy wszystko jest dobrze, cieszymy się dobrym zdrowiem to wymyślamy sobie tysiące problemów. Szkoda, że tak rzadko doceniamy to co jest naprawdę ważne i tracimy wraz z wiekiem tą radość z rzeczy malutkich, którą mają dzieci. Ale teraz mamy swoich małych nauczycieli i zostaje tylko uczyć się od nich i nie pozwolić im tego stracić..
OdpowiedzUsuńMasz rację kochana... jak mamy zdrowie, to wtedy mamy wszystko!!!
OdpowiedzUsuńściskam cię mocno
Masz absolutną rację, Kasiu! Człowiek czasami przejmuje się pierdołami i nie docenia tego, co ma, a dopiero przykre doświadczenia nas czegoś uczą.
OdpowiedzUsuńOto jest pytanie. Narzekamy ciągle na wszystko, nie zdając sobie sprawy z tego co mamy.
OdpowiedzUsuńTo chyba standard że ludzie nie doceniają tego co mają, póki naprawdę nie spadną im na głowę prawdziwe kłopoty. Tak więc optymizm, optymizm i jeszcze raz optymizm:)
OdpowiedzUsuń100% racji. Po raz kolejny dotknęłaś sedna. Serdecznie pozdrawiam
OdpowiedzUsuńTo prawda, zdrowie jest najważniejsze. Wszystkiego zdrowego życzę:)
OdpowiedzUsuńamen :) dużo zdrowia :)
OdpowiedzUsuńPunkt widzenia zalezy od punktu siedzenia. Czasem los zsyła nam sytuacje, które pozwalają zastanowić się nad wszystkim i docenić to co się ma :) Pozdrawiam i zdrówka życzę
OdpowiedzUsuń