02 marca 2015

Dlaczego czasem czujemy się beznadziejni?


Nie dawno opublikowałam post na temat ludzi, którzy nas uskrzydlają, pokazują nowe ścieżki i sprawiają, że jesteśmy bardziej kreatywni i chętni do działania. Dziś antagonistycznie publikuję wpis o ludziach, którzy odbierają nam wszelakie chęci do tworzenia, działania i dążenia do celu. Po spotkaniach z takimi osobnikami, nasz humor ulega znacznemu pogorszeniu, jesteśmy zniechęceni i wyczerpani. Niestety, na swojej życiowej drodze i takich spotykamy. Jak sobie z nimi radzić? Oto moje sposoby...


Znasz to uczucie kiedy osiągasz sukces, a ktoś szczerzy się z grzeczności, maskując swoją zazdrość? Ty to czujesz? Prawda jest taka, że w większości przypadków potrafimy trafnie rozpoznać czyjeś intencje czy szczerość, no chyba, że spryciarz potrafi tak ściemniać, że nawet najlepiej rozbudowana intuicja tu nic nie pomoże, są i tacy. Na pewno kiedyś znalazłeś się w sytuacji kiedy biegniesz, aby pochwalić się swoim genialnym pomysłem, wierzysz mocno w jego doskonałość i powodzenie, aż tu nagle ktoś wylewa na Ciebie kubeł zimnej wody, wyrzucając same negatywne cechy Twojego pomysłu, nie starając się ich ulepszyć, a mając na celu jedynie zdławienie Twojej idei w blokach startowych.

Budzisz się rano, słońce przedziera się przez okno, na stole czeka już zaparzona Twoja ulubiona kawa, gazeta i bliska osoba pełna życzliwości. Rozmawiacie, jest pełno uśmiechu i żartu, pozytywna energia promieniuje tak mocno niczym to słońce za oknem. Zbierasz się do pracy, idziesz pewnym krokiem słuchając swojej ulubionej muzyki, myślisz sobie "dzień jest wspaniały!", przekraczasz próg pracy i nagle ktoś zabija Twój cały pozytywny poranny świat. W zamian za to słyszysz zdania pełne gniewu, poczucia beznadziejności w każdej sytuacji, braku sensu w to co się robi i daleko idącego pesymizmu. Kojarzysz podobne sytuacje? Zatem omijaj takich ludzi szerokim łukiem :)



19 komentarzy:

  1. ojj mam takich znajomych. Non stop narzekają. W zeszłym roku wyjechali do Anglii, ale zamiast cieszyć się że 'w końcu mają lepiej' to i tak na każdym kroku podkreślają że ich (nasze) rodzinne miasto to 'grajdoł' i marudzą, jak tu źle. W grudniu wyszłam wcześniej od znajomych tylko dlatego, że już nie mogłam znieść ich gadania. Nawet rozmowy z nimi przez Internet doprowadzają mnie do mega irytacji - przestałam więc odpisywać koleżance, żeby nie podnosić sobie i Olusiowi ciśnienia.

    OdpowiedzUsuń
  2. Są tacy, którzy swoim zachowaniem (otwartym bądź ukrytym) nas dołują. Ale są tzw. wampiry energetyczne, które wysysają z nas wszystko, co najcenniejsze. Zdarza się, że po rozmowie z taką osobą nie mogę przez dłuższy czas dojść do siebie. Straszne! PS. Jak tam córcia Kasiu, rozrabia już Wam troszkę :)?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, zgadza się to wampiry energetyczne, też tak mam, że po rozmowie z takimi ludźmi jest mi zwyczajnie słabo :(

      Usuń
  3. Kilka dni temu na spacerze w parku właśnie miałam podobne wrażenia. Słońce świeci zbliża się wiosna a wszyscy szarzy i smutni. Taka Polska mentalność.

    OdpowiedzUsuń
  4. Co prawda, to prawda Kasiu. Ludzie w takich sytuacjach są nieszczerzy i udawają zadowolenie, a tak naprawdę jest zupełnie inaczej. Co zrobić, lepiej otaczać się fajnymi osobami.

    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  5. Niestety tak jest... i mas zrację Kasiu, trzeba omijać takie osoby szerokim łukiem:)
    Przesyłam buziaczki i życze jak najmniej takich osób:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Tacy ludzie to najczęściej zazdrośnicy. Znam kilku takich i potrafią życie uprzykrzyc choćby dlatego, że ja mam rodzinę cudowną rodzinę a oni nie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj zazdrośni ludzie są straszni, jak zdarzy mi się rozmawiać z takim zazdrośnikiem to nigdy nie opowiadam o swoich sukcesach bo wiem, że w głębi duszy ta osoba będzie życzyła mi czegoś zupełnie innego...

      Usuń
  7. Niestety w swoim życiu napotkam się często na takich właśnie ludzi. Intuicja raczej mnie nie zawodzi i potrafię wyczuć czy ktoś kłamie mi prosto w twarz, czy fałszywie jest dla mnie miły.
    Pozdrawiam Cię Kasiu ciepło !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu, moja intuicja również mnie nie zawiodła, kiedy kogoś poznaje od razu potrafię wywęszyć, czy ktoś jest w porządku :)

      Usuń
  8. Oby jak najmniej takich negatywnych osób i wibracji. To potrafi podciąć skrzydła. Warto też wziąć przykład z mężczyzn i nie martwić się tymi negatywnościami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, mężczyźni mają jakąś wrodzoną łatwość do nie przejmowania się w przeciwieństwie do nas ;)

      Usuń
  9. Trafnie napisane. Czasami odnoszę wrażenie, że misją niektórych na tym świecie jest podłość.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja jeszcze znam jeden rodzaj ludzi, którzy zabierają pozytywne wibracje - wampiry energetyczne. Narzekają w mojej obecności, widzą wszystko w ciemnych barwach - szlag człowieka trafia po takim spotkaniu...*zuza

    OdpowiedzUsuń