27 lutego 2015

Doceniamy to co czego nie mamy w zasięgu ręki...


Nieprzespane noce, 24 godzinna opieka nad małym bezbronnym nie potrafiącym powiedzieć wprost co mu dolega niemowlakiem, karmienie piersią i nachodzące myśli o tym, że jestem przez najbliższe kilka miesięcy "uziemiona", sprawiły że nagle potrafiłam wyciągnąć z tej sytuacji pewną pożyteczną dla mnie rzecz, a mianowicie nauczyłam się doceniać...Wcześniej nie doceniałam tego, że mogłam pomalować paznokcie, przeczytać książkę, miałam mnóstwo wolnego czasu zarezerwowanego tylko dla siebie i męża, mogłam uczęszczać na różnego rodzaju zajęcia dodatkowe, byłam czasowo niezależnym człowiekiem, byłam wolna, za nikogo nieodpowiedzialna, tylko za siebie. Wtedy tego nie doceniałam. Ba! Byłam zblazowana tym swoim wolnym czasem, wszystkie powyższe czynności były dla mnie "normalne" nie zachwycałam się nimi za bardzo, bo uważałam, że nie ma czym, bo cóż w tym ciekawego, że sobie paznokcie pomaluję, albo zrobię dzień SPA, nic specjalnego, milion razy to robiłam, żadne mi tu odkrycie! Nawet wyjścia z przyjaciółmi, imprezy, koncerty nie stanowiły dla mnie większego powodu do nieograniczonej euforii, owszem lubiłam wychodzić, ale to również było dla mnie osiągalne, na wyciągnięcie ręki, nie potrafiłam delektować się tamtymi chwilami.
Macierzyństwo przywróciło mi radość do tak drobnych rzeczy, teraz to wszystko doceniam. Randka z mężem, wyjście ze znajomymi, czy to "zwyczajne" pomalowanie paznokci stało się dla mnie powodem do ogromnego zadowolenia...To wspaniałe uczucie, cieszę się, że wróciło i wiecie co? Nie chciałabym wracać do "tamtych czasów", kiedy czas był mój, tylko dla mnie to spowodowało, że zatraciłam bardzo ważną cechę, jaką jest delektowanie się chwilą, zwyczajnymi sprawami...teraz na nowo potrafię doceniać :)


32 komentarze:

  1. Życzę więc byś pamiętała o tym również wtedy, gdzie dziecko się usamodzielni :)

    OdpowiedzUsuń
  2. No i świetnie:)
    Ja 'uziemiona' byłam tylko miesiąc, z każdym miesiącem jest tylko lepiej:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak... jest co raz lepiej, powoli się o tym przekonuję :)

      Usuń
  3. A ja już 9 rok opiekuje się obłożnie chorą mamą na zmianę z bratem...teraz brat trafił w ciężkim stanie do szpitala. To jest dopiero ciężar...

    OdpowiedzUsuń
  4. To cała prawda Kasiu :)
    i również nie zamieniłabym się na nic innego :)
    rodzinnego weekendu buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
  5. grunt to myśleć pozytywnie! :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Pięknie to napisałaś Kasiu:)
    słonecznego i milutkiego weekendu

    OdpowiedzUsuń
  7. Na początku marzyłam tylko o tym, żeby się wyspać, potem jakoś poszło:). Będzie dobrze Kasiu:).

    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  8. Podpisuję się pod postem:) sama prawda.

    OdpowiedzUsuń
  9. To jest właśnie życie! Witaj w codzienności ;-). A tak poważnie to dużo lepiej zaczęłam się czuć , gdy właśnie tak jak Ty, zaczęłam odnajdywać przyjemności w tych drobiazgach. zuza

    OdpowiedzUsuń
  10. Takie jest juz to nasze rzeczy. Wielokrotnie czy to podczas smierci bliskich, czy narodzin dziecka, czy innych zyciowych wydarzen, czlowiek spostrzega jak malo w swoim zyciu rzeczy i chwil docenia...
    Ciesze sie i doceniaj te chwile... w koncu szczesliwa mama, to szczesliwe dziecko :)
    Buziaczki :*

    OdpowiedzUsuń
  11. Zgadzam się z Tym co napisałaś Kasiu. Musimy umieć się cieszyć nawet z drobnych przyjemności, gdy brakuje nam czasu czy siły wtedy to dopiero doceniamy. Udanego weekendu Ci życzę !

    OdpowiedzUsuń
  12. Kasiu doskonale Cię rozumiem :D
    Miałam tak samo, teraz mogę powiedzieć że jestem mistrzynią z wyrabianiem się ze wszystkim plus praca :D
    A Wikusia czym będzie większa to i tobie będzie łatwiej :)
    Buziaki kochana :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świetnie to czytać ;) Mam nadzieję, że i ja dojdę do takiej perfekcji, w końcu praktyka czyni mistrza :D

      Usuń
  13. Ja staram się doceniać każdą chwilę i oby tak już zostało :) Życie jest po to, by się nim delektować.

    OdpowiedzUsuń
  14. Pięknie to napisałaś !!! Zgadzam się i wiem, że życie ciągle nas uczy i pozwalać dostrzegać to co ważne ...
    Pozdrawiam Cię serdecznie:)))

    OdpowiedzUsuń