W tym roku pierwszy raz przygotowywałam własne przetwory, no może trochę z pomocą mojego męża :) Nie widziałam, że robienie przetworów na zimę sprawi mi tak ogromną przyjemność, a jeszcze większą widok jak na moich półkach w kuchni pojawiało się ich co raz więcej i satysfakcja z własnoręcznie zrobionych, soków, konfitur, musów itp., które biją na głowę wszelakie sklepowe przetwory. Sama je zrobiłam, więc mam pewność, że są to zdrowe i pełnowartościowe produkty, które będę mogła z radością spożywać w okresie zimowym.
Wszelakie warzywa i owoce, które planowałam zamknąć w słoiki - zamknęłam.
Udekorowałam je tak jak zaplanowałam.
Zatem ogłaszam iż w moim domu nastąpił koniec przetwórstwa!
Teraz pozostaje nam tylko cieszyć się ich smakiem :)
Wszelakie warzywa i owoce, które planowałam zamknąć w słoiki - zamknęłam.
Udekorowałam je tak jak zaplanowałam.
Zatem ogłaszam iż w moim domu nastąpił koniec przetwórstwa!
Teraz pozostaje nam tylko cieszyć się ich smakiem :)

Zjadła bym sałatki z tak ślicznie ozdobinego słoika :) ja jeszcze mam w planie zrobić dżem z dyni ale zobaczę jak się z czasem wyrobię. Pozdrawiam cieplutko :)
OdpowiedzUsuńJa się zraziłam do przetworów z dni, bo ostatnio zrobiłam i słoiki się dobrze niezawekowały. Dynia dała o sobie znać jak zaczęła nieprzyjemnie pachnieć. Moja praca poszła na marne, także postanowiłam, że nie będę próbowała drugi raz. Może w przyszłym roku... :)
UsuńPozdrawiam Cię serdecznie
Kasia
Prezentują się rewelacyjnie:)
OdpowiedzUsuńDziękuję Ewo :)
Usuńja za rok szykuje się na duzo przetworków, duzo, do naszego wspólnego nowego domku ;p
OdpowiedzUsuńNo, no jak nowy domek to i przetwory się przydadzą do kuchennej spiżarni :)
Usuńojej jakie ładne :)))) dużo czasu Ci to zajęło?
OdpowiedzUsuńRobienie przetworów? Czy dekorowanie?
UsuńJeśli robienie przetworów to zaczęłam mniej więcej w połowie lipca, a dekorowanie parę godzin :))
Pozdrawiam
Kasia
Faktycznie masz talent do dekorowania, mi byłoby żal otworzyć takie gustowne słoiki! No, ale na pewno są tak samo dobre, jak ładne, a Ty teraz musisz się zdrowo odżywiać:). Pozdrawiam gorąco!
OdpowiedzUsuńMnie trochę też jest żal niweczyć to co udekorowałam, ale to co zdejmę ze słoików zostawię na następny rok i znów udekoruję :)
UsuńSuper, zazdroszczę, ja nigdy nie robiłam i przy każdej wizycie w Polsce, zakradam się do zapasów mojej Mamy ;))
OdpowiedzUsuńJa mimo to, że robiłam też korzystam z przetworów rodziców i teściów :P
UsuńJuż, jestem twoją obserwatorką :)
OdpowiedzUsuńna bloglovinie :)
UsuńJest mi bardzo miło, dziękuję :*
UsuńJa wczoraj zrobiłam powidła śliwkowe z czekoladą, a w wakacje robiłam dżemy truskawkowe :)
OdpowiedzUsuńPóki co przetwory słodkie, za rok może zabiorę się za "coś konkretnego" :)
Też robiłam powidła śliwkowe z czekoladą, wykorzystam je na pewno do ciasta, świetnie nadają się do pierników na Święta :)
UsuńTwoje przetwory prezentują się fantastycznie:))) Więc zima Wam niestraszna:)))
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie.
Kasiu, jesteś niezwykle uporządkowana!
OdpowiedzUsuńCoś w tym jest :)
UsuńJak to wszystko cudownie wygląda! Ja miałam robić w tym roku przetwory! Nakupowałam tych słoików i wyszło że nie zrobiłam ani jednego :( A żałuję i to bardzo! Jednak zawsze było coś!
OdpowiedzUsuńW takim razie zachowaj słoiki na przyszły rok :)
UsuńZaszalałaś Kasiu przetworowo:) Ale teraz musisz się dobrze i zdrowo odżywiać, więc takie domowej roboty przetwory wskazane ściskam Cię kochana, buziaki
OdpowiedzUsuńOwszem, trochę mnie poniosło :P
UsuńWyglądają smakowicie! I ślicznie przyozdobione )
OdpowiedzUsuńCieszę się, że Ci się podobają :)
UsuńPięknie,a u nas każdy słoik z "innej parafii", na opisywanie też nie ma co liczyć...ehh!
OdpowiedzUsuńU nas też kilka takich się znajdzie, ale są ukryte ;)
UsuńŚlicznie udekorowałaś słoiczki. Ja też pierwszy raz w tym roku robiłam swoje przetwory :)) Muszę przyznać że jestem z siebie dumną,Ty pewnie z siebie też :) Zostało mi jeszcze udekorować swoje słoiczki i będą mogły spokojnie czekać do zimy, aby je z przyjemnością otworzyć i zjeść. :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam.
Oj tak, jestem z siebie dumna i cieszę się, że zimą będę mogła z nich zrobić tyle pyszności! :)
UsuńNic tylko teraz czekać na zimę. Szczerze zazdroszczę takich zapasów. Ja bardzo bym chciała też takie popełnić. Niestety w tym roku były inne priorytety.
OdpowiedzUsuńMoże w następnym Ci się uda, nic straconego. Podobno co ma wisieć nie utonie ;)
UsuńPozdrawiam
Kasia
Ale one cudownie wyglądaja!:-)))
OdpowiedzUsuńDzięki! :)
Usuń