Ostatnio zaczytuję się w literaturze ciążowej to naturalne w mojej sytuacji, aczkolwiek nie lubię takiej jednostajności literackiej w związku z tym pomiędzy poradnikami dla przyszłych mam, staram się aby w moje ręce wpadały również książki o innej tematyce, dlatego dziś chciałabym Wam przedstawić dwie pozycje. Pierwsza o tematyce ciążowej, natomiast druga do poczytania w chłodne jesienne wieczory, osobliwa powieść dla każdego...
"PROJEKT MACIERZYŃSTWO"
Rewelacyjna książka dla kobiet, które planują ciąże, jak i dla tych które już znajdują się w błogosławionym stanie. Nie jest to poradnik, a opowieść o ciąży, przemyśleniach przyszłej matki, jej radościach, obawach, emocjach, obserwacjach nowej sytuacji w jakiej się znalazła.
Gorąco polecam!
"LAWENDOWY POKÓJ"
Bardzo tajemnicza i wyjątkowa powieść...O miłości, o tęsknocie za czymś co już nigdy nie wróci, o nurtujących pytaniach na które, bohater może nie znaleźć odpowiedzi.
Książka ukazuje miłość do kobiet, książek i Francji to prawdziwy balsam dla duszy.
"Książka to lekarz i lekarstwo w jednym. Stawia diagnozę i jednocześnie wyznacza terapię. Dobrać właściwą powieść do danego cierpienia. Oto sposób, w jaki sprzedaję książki".



Na Lewandowy pokój mogłabym sie pokusić ;)) Jesien zachęca do czytania :))
OdpowiedzUsuńMiłego dnia Kasiu
Tobie również życzę miłego dnia! :)
Usuń''Lawendowy pokoj'' - tytul brzmi zachecajaco!
OdpowiedzUsuńOwszem, właśnie tytuł zachęcił mnie do przeczytania tej książki :)
UsuńAle mnie zaciekawiłaś "Lawendowym pokojem".... Na pewno się skuszę!!!!!
OdpowiedzUsuńKochana, pięknych jesiennych chwil i ściskam, bzuiaki
Lawendowy Pokój już za mną chodzi dawno :)
OdpowiedzUsuńpozdrawiam Cię Kasiu :*
:)) Tak jak za mną, aż w końcu musiałam ją kupić i przeczytać :)
UsuńBuziaki :*
Kiedy byłam w ciąży, w ogóle nie czytałam książek o tej tematyce, tak jakoś wyszło. A proponowana przez Ciebie powieść z lawendą w tytule brzmi zachęcająco:). Buziaki!
OdpowiedzUsuńZe mną to tak już jest, że jak coś nowego pojawia się w moim życiu to szukam różnych informacji w książkach :)
UsuńPozdrawiam Cię serdecznie!
Kasia
hehe, mnie rodzinka i przyjaciółka obdarowały 12 książkami o ciąży...właśnie na bieżąco je przeglądam...na szczęście trochę tygodni jeszcze mi zostało.
OdpowiedzUsuńAle i chyba na ten projekt się skuszę i chyba na "Lawendowy pokój też":)
Jestem typowym molem książkowym, także każda sytuacja życiowa i nie tylko, jest świetnym powodem do tego, żeby zasilić moją domową biblioteczkę :)
UsuńIle Ci jeszcze zostało do dnia "zero"? :) Ja jestem na końcówce 6 miesiąca i jestem w szoku jak to szybko zleciało...:)
Pozdrawiam Cię serdecznie
Kasia
Obydwie pozycje ciekawe...z pierwszej już raczej nie będę korzystać, natomiast druga bardzo mnie zaintrygowała, więc wpisuję na listę książek do kupienia.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam Cię cieplutko.
"Lawendowy pokój" zapowiada się ciekawie. Może się skuszę. Bardzo spodobał mi się cytat że "Książka to lekarz..." Miłego wieczoru :))
OdpowiedzUsuńOwszem, cytat jest przepiękny :)
UsuńDo LAWENDOWEGO już mnie zachęciłaś... i przypominasz mi moje dwie ciąże, to był piękny czas i dwukrotnie urodziłam pięknych chłopców. Jestem od 30 lat szczęśliwą matką, czego i Tobie Kasiu życzę, pa.
OdpowiedzUsuńDziękuję :)
UsuńMiłego dnia!