Każda pora roku oferuje nam przepyszne i zdrowe warzywa i owoce sezonowe, dlatego postanowiłam zrobić kilka dobrych rzeczy z rabarbaru. Ostatnimi czasy zapomniałam o rabarbarze, natomiast skutecznie przypomniał mi o nim mój mąż, który w weekend przyniósł do domu całą siatkę prosto z ogródka teściowej.
Rabarbar jest źródłem witaminy A, C, E, kwasu foliowego, potasu i błonnika. Jest naturalnym przeciwutleniaczem wpływającym na zdrowy wygląd naszej skóry. Rabarbar zawiera kwas szczawiowy, więc spożywany często i w dużych ilościach niekorzystnie wpływa na nasz organizm. W związku z tym kieruję się zasadą: Co za dużo to nie zdrowo! i po rabarbar sięgam tylko sezonowo. Rabarbar kojarzy mi się z dzieciństwem, zwłaszcza w postaci orzeźwiającego kompotu, dlatego chętnie go przyrządziłam w kilku postaciach.
Rabarbarowe konfitury
A oprócz rabarbarowych pyszności mam dla Was jeszcze jedną majową nowalijkę - botwinkę.
Dziś przyrządziłam z niej pyszną zupę.
A oprócz rabarbarowych pyszności mam dla Was jeszcze jedną majową nowalijkę - botwinkę.
Dziś przyrządziłam z niej pyszną zupę.
Przepis na botwinkę mojej mamy!
Składniki:
- botwnika,
- dwa buraki,
- cebula,
- oliwa,
- ziemniaki,
- śmietana,
- mąka,
- jajka,
- sól,
- pieprz,
- majeranek lub inne ulubione zioła
Sposób wykonania:
Zaczynamy od wstawienia dwóch nieobranych buraków, z racji tego, że gotują się długo, najlepiej wstawić je w pierwszej kolejności. Buraki gotują się około godzinę lub trochę dłużej, najlepiej to kontrolować wbijając widelec i sprawdzając czy są już miękkie.
Następnie gotujemy jajka na twardo. Do oddzielnego garczka wrzucamy pokrojone w kostkę ziemniaki i gotujemy. W tym czasie umytą i pokrojoną botwinkę wraz z pokrojoną w kostkę cebulę. Wrzucamy na patelnię polaną oliwą. Smażymy, aż botwinka straci objętość. Po czym wrzucamy do garczka z ziemniakami i gotujemy kilka minut, aż botwinka i ziemniaki będą miękkie. W tym czasie obieramy wcześniej ugotowane dwa buraki i potarte na grubych oczkach dodajemy do zupy. Skrapiamy kilkoma kroplami soku z cytryny i chwilkę gotujemy. W słoiku lub w kubku mieszamy łyżkę mąki z łyżką śmietany, odrobiną wody i pięcioma łyżkami zupy. Gdy już wszystko wymieszamy dodajemy do zupy i chwilkę gotujemy. Na koniec doprawiamy solą pieprzem i ulubionymi przyprawami. Na talerzu podajemy z jajkiem.
Dziękuję :)
P.S. Lubicie zapach bzu? Ja bardzo. Dziś wracając do domu z zakupów, przyniosłam malutką gałązkę.





Niestety ani rabarbaru u nas na prozno szukac :(
OdpowiedzUsuńTo tak jak u Sabinki, a szkoda :(
UsuńZ rabarbarem jadłam tylko ciasto... kiedyś :)
OdpowiedzUsuńSmakowało? :)
UsuńO tak, Było również z truskawkami. Bardzo słodziutkie. Sąsiadka Kasia piecze zawsze dobre ciasta ;)
UsuńWidzę, że i u Ciebie również zagościły juz wiosenne warzywka i pitraszenie poszło w ruch :))) Fajny czas mamy, mimo deszczu za oknem, w domu pachnie bzem i "smacznym gotowaniem" Pozdrawiam Cię wiosennie i cieplutko:)))
OdpowiedzUsuńAgata
W każdą porę roku staram się, żeby w mojej kuchni gościły sezonowe produkty i bardzo to lubię :)
UsuńA jeżeli chodzi o pogodę to tak jak pisałaś w swoim ostatnim poście jest strasznie niezdecydowana, raz słońce, a raz porządny deszcz :)
Buziaki :)
Uwielbiam rabarbar, ale dostać go u nas graniczy z cudem.
OdpowiedzUsuńSzkoda :(
UsuńNiech ja tylko wrócę,a rozprawię się z rabarbarem na pewno :)
OdpowiedzUsuńZ rabarberu można tyle cudowności stworzyć, pieknie wszystko wyglada, botwinka również :)))
OdpowiedzUsuńMiłego dnia życze.
Dziękuję Marysiu :)
UsuńMiłego dnia!
Rabarbar- mój ulubiony:-)))))
OdpowiedzUsuńFaktycznie ma coś w sobie to warzywko, też je lubię :))
UsuńRabarbar uwielbiam...aj:))))))) Chyba się skuszę na tartę!
OdpowiedzUsuńOstatnio na blogu Kwestia Smaku widziałam krem do tarty na bazie serka mascarpone i bitej śmietany, czuję, że taka tarta musi wyśmienicie smakować, muszę ją kiedyś zrobić :)
Usuńrównież uwielbiam rabarbar! :) i botwinkę :D
OdpowiedzUsuńjuż się nie mogę doczekać :)
miłego dnia!
Przyjemnego pichcenia :)
UsuńMiłego dnia :))
To wszystko wygląda bardzo smakowicie!
OdpowiedzUsuńPYCHA!!!!!!!!!!!!
uwielbiam Twój blog kochana!
buziaki
Dziękuję Natalko :)
UsuńRabarbar - bardzo wdzięczny temat bo i ładnie wygląda i dobrze smakuje. Można liczyć na przepis tarty? Ciekawa jestem jakie ciasto robisz. Do tej pory raczej robiłam tarte nie na słodko.
OdpowiedzUsuń