CHLEB
Podczas czytania gazety natknęłam się na artykuł na temat chleba. Zainteresował mnie gdyż od pewnego czasu sama piekę chleb, ale zdarzają się chwile kiedy nie mam zwyczajnie czasu na przygotowanie własnego chleba i wtedy muszę sięgnąć po wypiek z półek sklepowych i rodzi się pytanie, który wybrać?
Unikaj!
SŁODYCZE
Od pewnego czasu staram się wyrobić w sobie nawyk nie jedzenia słodyczy. Jest to wykonalne jednak trzeba wykazać się silną wolą. Przerabiałam już wyrzekanie się smakołyków w sposób natychmiastowy. Takie bezwzględne zerwanie z cukrem nie jest dobrym rozwiązaniem (przynajmniej w moim przypadku) ponieważ prędzej czy później nasza silna wola okaże się słaba w stosunku do tak radykalnych i nagłych zmian i pokusi się o jeden malusieńki kawałeczek czekolady, potem drugi, trzeci i upsss...jak to się stało, że zjadłam całą czekoladę? W następstwie tych zachowań nadchodzą wyrzuty sumienia i poczucie zwątpienia w wiarygodność swoich postanowień, a co za tym idzie złość na siebie i przygnębienie. Dlatego nie odstawiłam słodyczy bezwzględnie, na to kiedyś przyjdzie pora, póki co pozwalam sobie na chwile zapomnienia raz w tygodniu, tz. w sobotę lub niedzielę.Poniżej to co znalazłam w gazecie, a mianowicie korzyści z niejedzenia słodyczy :)
Źródło: Artykuł napisany na podstawie gazety: "Dobre rady"




Kilka razy piekłam chleb, ale systematycznie nie daję rady. Wyrazy uznania przesyłam :)
OdpowiedzUsuń:)
UsuńAle mnie nastraszyłaś tymi słodyczami- to mój największy nałóg:-_))))))
OdpowiedzUsuńCiekawe rzeczy piszesz! Pozdrawiam pięknie i zostaję!
Bardzo dziękuję :) Wpadaj jak najczęściej - cała przyjemność po mojej stronie :)
UsuńPamietam jak w podstawówce na duzej przerwie kupowalismy w pobliskiej piekarni cwiartke gorącego pszennego chleba za 35 groszy :) taki smak z dzieciństwa :))) lubię chlebek :)
OdpowiedzUsuń35 gr? :) miłe wspomnienie...
UsuńJa też pamiętam jak mama wysyłała mnie po chleb, a ja wracałam zawsze z obgryzioną skórką :) nie mogłam się oprzeć tej świeżej, chrupiącej i pachnącej skórce :)
Witaj, właśnie dołączyłam do Twojej listy obserwowanych. bardzo ciekawy blog:) A co do chlebka, też staram się upiec od czasu do czasu i przyznaję, że jest niezastąpiony, i ten zapach...niesamowity. Bardzo przydadzą mi się uwagi dotyczące słodyczy, ponieważ sama próbuje z nimi walczyć. Pozdrawiam:)
OdpowiedzUsuńBardzo się cieszę, że dołączyłaś do grona czytelników - cała przyjemność po mojej stronie :)
UsuńEch, z tymi słodyczami to odwieczny problem ;)
OdpowiedzUsuńNiestety, zawsze w większy lub mniejszy stopniu będą w naszym życiu, ale oby w mniejszym :)
Usuńwiem ile jest korzyści niejedzenia słodyczy, ale nie potrafię się oprzeć ;)
OdpowiedzUsuńDużo ciekawych informacji. Ja ograniczyłam jedzenie chleba. Jesli już to tylko pełnoziarnis y, Nie lubię pieczywa typu pumpernikiel...
OdpowiedzUsuń