23 października 2013

O zdrowiu - dla zdrowia!

Jak już pisałam w ostatnim poście uwielbiam tematy związane ze zdrowym stylem życia i zdrowym odżywianiem. W dzisiejszym poście również skupię się na produktach wpływających zbawiennie na nasz organizm.

Tymianek - pomocny przy przeziębieniach.
Zawiera silne właściwości napotne, wykrztuśne, przeciwbakteryjne i przeciwzapalne.
Napar na kaszel: Łyżkę suszonych liści zalać szklanką wrzątku. Napar odstawiamy pod przykryciem na 15 minut. Następnie przelewamy przez sitko i pijemy 3 razy dziennie.

Ananas - sprzyja odchudzaniu.
Najważniejszymi składnikami ananasa jest bromelina i biotyna. Związki te przyspieszają trawienie i metabolizm.
Bardzo prosty koktajl z ananasa: Ananasa kroimy w kostkę dodajemy szklankę wody i miksujemy blenderem.

Żurawina - sprzymierzeniec w walce z dolegliwościami pęcherza.
Zawarta w żurawinie proantocyjanidyna ma silne właściwości antybakteryjne, które pomagają zwalczac infekcję pęcherza. Chronią przed bakteriami E.Coli.

Czosnek - cud natury.
Zawiera substancje działające antybakteryjnie. Działa ochronnie na serce i układ krążenia dzięki czemu zapobiega zawałom i udarom mózgu. Regularne jedzenie czosnku zapobiega miażdżycy, obniża poziom cholesterolu i reguluje ciśnienie tętnicze.

Cynamon - stabilizuje poziom cukru we krwi.
Cynamon jest źródłem chromu i katechiny. Składniki te przyspieszają metabolizm glukozy i spowalniają wchłanianie węglowodanów w jelicie cienkim.
Herbatka cynamonowa - czarną herbatę wraz z kawałkiem kory cynamonu zalać wrzątkiem. Herbata jest wskazana po obfitym posiłku bogatym w węglowodany.

Buraki - regulują trawienie.
Dzięki zawartości dużej ilości błonnika i pektyn, buraki łagodzą zaparcia, poprawiają perystaltykę jelit i przyspieszają wydalanie toksyn z organizmu.
Mikstura na zaparcia: 6 średnich buraczków pieczemy w piekarniku do miękkości. Obieramy, ucieramy na tarce, dodajemy dwie łyżki oliwy i dwie łyżki kminku. Jarzynkę przyjmujemy codziennie rano na czczo.

Artykuł przygotowałam na podstawie poradników: "Kobieta i życie", "Poradnik domowy", "Dobre rady".


4 komentarze:

  1. Bardzo mi się to przyda ! Ja również staram się dbać o zdrowe odżywianie : )

    OdpowiedzUsuń
  2. Ostatnio ten temat stał mi się bliski, więc wpis bardzo przydatny! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ananasa uwielbiam, a żurawinę zaczęłam jeść od kiedy przytrafiły mi się problemy z pęcherzem. Teraz staram się wcinać ją co jakiś czas profilaktycznie. Na szczęście przygoda jak na razie się nie powtórzyła. Ufff....Cynamon mogę jeść, ale tylko zimą. Kojarzy mi się od razu ze świątecznym klimatem. W sumie dobrze, bo pomaga przy świątecznym obżarstwie;p Co do czosnku - nie znoszę. Mój organizm ma to do siebie, że po zjedzeniu nawet niewielkiej jego ilości śmierdzę przez dobre dwa lub trzy kolejne dni... :/ Mój narzeczony za to uwielbia czosnek w każdej postaci. Lubi dodawać go do potraw. Niestety później noc jest ciężkaaaa..... ;p

    OdpowiedzUsuń
  4. Hehehe faktycznie czosnek ma to do siebie że strasznie śmierdzi i później bardzo chce się po nim pic. U nas jest na odwrót ja uwielbiam czosnek i dodaję go do czego tylko mogę, a mój mąż już niekoniecznie :)

    OdpowiedzUsuń