W naszym kraju nie jest łatwo, ale również nie mogę być niesprawiedliwa i powiedzieć, że jest zupełnie źle, chociaż nasze problemy społeczne takie jak bezrobocie, niskie zarobki, wysokie podatki i nieustanne "wspaniałe" pomysły naszego rządu oraz beznadziejna polityka prorodzinna sprawiają, że czasami marzymy o tym, żeby spakować, manatki i stąd uciec. Spróbować życia gdzie indziej. Taka decyzja na pewno nie jest gwarancją lepszego standardu życia, bo różnie bywa, ale niektórym się udaje. Mówi się, że kto nie ryzykuje nie pije szampana, więc na pewno jest wielu szczęśliwców, którzy odnaleźli swoją drogę, swoje życie nie koniecznie na rodzimej ziemi. Czytam wiele blogów w których opisywana jest emigracja do Stanów i tamtejsze życie. Może nie jest to wszystko tak idealne jak większości z nas się wydaje, może nie jest to cudowny "american dream", ale generalnie życie jest nieco łatwiejsze niż w Polsce i zachęca do osiedlenia się tam, choć nie jest to takie proste. Zawsze marzyłam, żeby tam zamieszkać, ale niestety nie mam tam rodziny ani nie jestem szczęściarą, która wygrała zieloną kartę, więc moje szanse na emigrację do Ameryki są mniejsze niż zero. Aczkolwiek kiedy dłużej myślę, marzę, zastanawiam się nad życiem w Stanach to nie daje mi spokoju jedna myśl "moja rodzina", a raczej jej brak. Oczywiście, żeby wyemigrować musiałabym mieć przy sobie męża i córeczkę bez nich bym się nie ruszyła, ale co z moimi rodzicami, co z moimi siostrami, co z resztą rodziny? Strasznie bym tęskniła, nie wiem czy tak potrafię. Dlatego gdybym miała możliwość, żeby zamieszkać w Stanach moja decyzja jednak nie byłaby taka oczywista...
Może w naszym kraju nie jest tak zupełnie źle, bo są zakątki świata, w których faktycznie ludzie budzą się i zasypiają w codziennym piekle, ale czasami nasza polska rzeczywistość i jej absurdy sprawiają, że wszystkiego się odechciewa i ciężko trzymać się przekonania, że politycy są dla nas, działają na rzecz naszego dobra i dobra swojego kraju, wielokrotne afery udowodniły, że tak nie jest. Chciałabym móc w końcu powiedzieć, że jest dobrze..., że mój kraj to jest to moje wymarzone miejsce, że chcę z głębi serca tu być, a nie dlatego, że nie mam wyjścia...
Nowy prezydent, nowe nadzieje, życzę wszystkim nam, aby ta zmiana była zmianą na lepsze...
Nowy prezydent, nowe nadzieje, życzę wszystkim nam, aby ta zmiana była zmianą na lepsze...


Zobaczymy czy coś się zmieni na lepsze, oby było lepiej ☺
OdpowiedzUsuńOby:)
Usuńdobrze to ujęłaś Kasiu...nie jest różowo ale trzeba wierzyć,że kiedyś będzie :)
OdpowiedzUsuńMam tylko nadzieję, że nasza wiara w końcu przekształci się na rzeczywistość :)
UsuńNie do końca wierzę w tą zmianę (Grzegorz Braun to byłoby coś ;) ) A co do miejsca na ziemii - to ja kocham Polskę, zwłaszcza bałtyckie plaże i "nie pytaj mnie/dlaczego myślę, że.../że nie ma dla mnie innych miejsc" ;)
OdpowiedzUsuńBeatko, niestety ja też nie...ale cóż nam pozostaje, staram się wierzyć, że będzie lepiej :)
UsuńTeż mam nadzieję, że coś się zmieni. Tym bardziej, że poprzez takie duże poparcie dla Kukiza społeczeństwo głośno powiedziało STOP obecnym władzom i jestem niesamowicie ciekawa co się wydarzy w wyborach samorządowych :-)
OdpowiedzUsuńMam nadzieję, że Kukiz dojdzie jakoś do władzy :)
UsuńTrzeba być dobrej myśli, Kasiu. Wiesz, że ja mieszkam we Włoszech i muszę przyznać, że tutaj dopiero jest ciężko. Wbrew pozorom niełatwo się tu żyje.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie!
Ech, wszędzie dobrze gdzie nas nie ma :(
UsuńBardzo bym chciała żeby w Polsce ludzie mogli żyć tak jak żyje się w krajach Unii Europejskie. Mieszkam w woj. świętokrzyskim w którym bezrobocie jest bardzo wysokie, a pensje niskie, większość młodych ludzi wyjeżdża stąd zagranicę za chlebem. A nie powinno przecież tak być.
OdpowiedzUsuńKiedyś myślałam o USA tak jak Ty Kasiu, ale też nie mam tam żadnej rodziny i również tęskniłabym przede wszystkim za rodzicami i bratem.
Pozdrawiam ciepło !
Kochana Aniu, wiem o czym mówisz, również pochodzę z woj. świętokrzyskiego, mieszka tam praktycznie moja cała rodzina. Pensje są bardzo niskie i bezrobocie to faktyczny problem naszego województwa :(
UsuńTrzeba wierzyć...
OdpowiedzUsuńbo cóż innego nam pozostaje? :(
UsuńOby było lepiej... ale wiesz Kasiu, ja to niestety jestem realistką i nie wierzę w te ich wszystkie obietnice...
OdpowiedzUsuńAle zawsze jest nadzieja:):):):)
cudownego tygodnia kochana:)
Żal mi młodych ludzi (w tym moich dzieci), ze perspektywy żadne, że trzeba za granicę, że nie ma pracy, to bardzo przykre...
OdpowiedzUsuńWiara góry przenosi! Mam nadzieję, że te polskie "góry" nie są dla niej za ciężkie.
OdpowiedzUsuńAle jaka jest pewność, że gdy przeniosę się w inne miejsce to będzie lepiej? Ogromna szkoda, że kraj, w którym przyszło nam żyć to nie kraj dla młodych ludzi. A nowy prezydent? A co on może?? Sytuacja, która panuje w naszym kraju to całe lata machlojek, krętactwa i egoistycznych rządów.
OdpowiedzUsuńJa póki co nie widzę siebie na emigracji. Za daleko do rodziny.
OdpowiedzUsuńZawsze jest jakaś GRUPA TRZYMAJĄCA WŁADZĘ, której chodzi właśnie głównie o "władzę i pieniądze". Może przy tym i społeczeństwu coś się trafi... może ... Warto jednak docenić to co już mamy, zrobić coś dla siebie... może w tym właśnie miejscu będziemy mieli taki własny skrawek.. namiastkę... naszego nieba :)
OdpowiedzUsuń