Ach...jak ja uwielbiam późne lato, jeszcze nie ma jesieni, ale powolutku się do nas zbliża. Słoneczko pięknie świeci, ale nie jest już tak palące. Przyjemnie wyjść na spacer do parku i niespiesznie chłonąć tę piękną pogodę. Korzystajmy póki możemy!!! :)
Po inspirującym spacerze i wizycie na targu, zaopatrzona we wszystko co mi było potrzebne, zrobiłam leczo.
Jeszcze nie umieszczałam na blogu przepisu, zatem dziś to nadrobię :) Dodatkowo zrobiłam sałatkę z pieczarkami, jajkami i ryżem, natomiast recepturą na sałatkę już się dzieliłam i możecie ją znaleźć tu
PRZEPIS NA LECZO
Składniki
- pieczarki,
- cukinia,
- papryka,
- pomidory,
- pomidory w puszcze (użyłam zamiast koncentratu),
- parówki,
- cebula,
- czosnek,
- liść laurowy,
- ziele angielskie,
- sól,
- pieprz
Sposób wykonania
Pokrojoną cebulę wrzucam do garczka z oliwą i chwilę podsmażam, wlewam wodę, dodaję czosnek i pokrojone pieczarki i przez jakiś czas (około 10-15 min) duszę. Dodaję liść laurowy i kilka ziaren ziela angielskiego. Następnie wrzucam pokrojoną cukinię i pomidora, czekam aż cukinia zmięknie i wrzucam pomidory z puszki, pokrojoną paprykę oraz parówki. Zasmażoną na patelni mąkę z olejem wrzucam do lecza, przyprawiam, chwilę gotuję i gotowe.
SMACZNEGO!
PRZEPIS NA LECZO
Składniki
- pieczarki,
- cukinia,
- papryka,
- pomidory,
- pomidory w puszcze (użyłam zamiast koncentratu),
- parówki,
- cebula,
- czosnek,
- liść laurowy,
- ziele angielskie,
- sól,
- pieprz
Sposób wykonania
Pokrojoną cebulę wrzucam do garczka z oliwą i chwilę podsmażam, wlewam wodę, dodaję czosnek i pokrojone pieczarki i przez jakiś czas (około 10-15 min) duszę. Dodaję liść laurowy i kilka ziaren ziela angielskiego. Następnie wrzucam pokrojoną cukinię i pomidora, czekam aż cukinia zmięknie i wrzucam pomidory z puszki, pokrojoną paprykę oraz parówki. Zasmażoną na patelni mąkę z olejem wrzucam do lecza, przyprawiam, chwilę gotuję i gotowe.
SMACZNEGO!



U nas leczo jest niestety zakazane, bo mój mąż ma jakieś uczulenie na paprykę i gdy ją zje, od razu cały się poci i wyskakują mu jakieś bąble:). Biedaczek, nie wie, ile traci.
OdpowiedzUsuńPóźne lato objawiło się u nas trąbą powietrzną, mam nadzieję, że gorzej już nie będzie. W tym roku serio nawiedziły nas efekty specjalne i nawet do kina nie musimy iść, by sobie pooglądać.
Pozdrawiam gorąco z zimnej Italii!
Ach ta Italia...nawet pogoda tam temperamentna :)
UsuńCo do lecza to faktycznie, mąż jest biedny, bo to takie pyszne jedzonko i w ogóle tyle można przygotować wspaniałości z papryki...szkoda :(
A ja pozdrawiam z jak na razie zrównoważonej pogodowo Polski :)
Też bardzo lubię końcówkę lata, jeszcze ciepło, pięknie a nie upalnie i to bogactwo warzyw i owoców na targu jest oszałamiające:))) U ciebie już to widać, bo leczo jest tego najlepszym dowodem. Wygląda pysznie. Też z chęcią bym zrobiła, tylko niestety moje córy nie przepadają zbytnio za warzywami, ale ja i mój mąż uwielbiamy więc może zaszaleję...:)))
OdpowiedzUsuńPozdrawiam Cię Kasiu serdecznie.
Polecam, jest pyszne i co najlepsze nie jest to danie, które trzeba przygotowywać długo :)
UsuńPozdrawiam
Kasia
A ja dziś rankiem chodziłam z aparatem- boso po rosie...
OdpowiedzUsuńMasz szczęście, ja już dawno temu nie chodziłam po rosie... :/
UsuńA ja za to lubie jesień, co więcej - uwielbiam i zawsze mam mnóstwo energii, tak pozytywnie na mnie działa :)))
OdpowiedzUsuńTymczasem Ty jak zwykle serwujesz nam przysamki :)) Palce lizać.
Miłego wieczoru :*
Ja też uwielbiam jesień, w sumie to od dłuższego czasu każda pora roku wywiera na mnie ogromnie pozytywne wrażenie :)
UsuńPozdrawiam
Kasia
ostatnio pierwszy raz je zrobiłam :) ale bez parówek i cukinii ;) i tak było pyszne :)
OdpowiedzUsuńO właśnie. Mi się leczo kojarzy z późnym latem... Też je lubię. Nie ma upałów i tak powoli daje o sobie znać nieśmiała jesień... ;)
OdpowiedzUsuńTeż ją powolutku zaczynam odczuwać, zwłaszcza o poranku, kiedy jest tak jak dziś mocno rześko :)
UsuńUwielbiam leczo, ostatnio miałam w sobotę... Robię bardzo podobnie!
OdpowiedzUsuńZgadzam sie, jesień bywa piękna, ale ta słoneczna!
Milutkiego dnia Kasiu:):):)
Te deszczowe dni też lubię, bo wtedy tak przytulnie spędza się czas w domu, robiąc ciasto, porządki, a później relaksując się przy książce lub ulubionej prasie lub zwyczajnie oglądając dobry film :)
UsuńMiłego dnia :)
kocham leczo! :D
OdpowiedzUsuńzamierzam niedługo zrobić bo już mi ślinka cieknie :D
mniam!! leczo!!!uwielbiam!!
OdpowiedzUsuń:)
UsuńJa uwielbiam wszystkie przyprawy z cukinią, zwłaszcza do makaronów :) Takiego przepisu jeszcze nie próbowałam. Leczo zawsze robiłam z kabaczka. Muszę więc spróbować z cukinią :)) Pozdrawiam ciepło :))
OdpowiedzUsuńPolecam, smakuje rewelacyjnie :)
UsuńAle narobiłaś mi smaku... W tym tygodniu zrobię leczo - decyzja zapadła.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam.
Polecam :))
Usuń