Zgodnie z tytułem, weekend mija mi na gotowaniu i oglądaniu filmów. Plany były inne, aczkolwiek uzależnione od pogody, a że aura nie sprzyja spacerom i robieniu zdjęć, chcąc nie chcąc zmusiła mnie do tego by pozostać w domu :)
WARZYWA PO HINDUSKU
Pierwsze danie to sałatka hinduska, którą znalazłam na stronie internetowej www.kulinarni.tvn.pl
W moim domu smaki indyjskiej kuchni nie pojawiają się często, dlatego skusiłam się aby przyrządzić sałatkę i nie żałuję tej decyzji, na pewno ją powtórzę nie raz, gdyż bardzo nam smakowała. Do sałatki potrzebna jest indyjska mieszanka przypraw - garam masala. Jednak w sklepie, w którym robiłam zakupy znalazłam tylko bombaj masala - mieszanka nie różniła się znacząco od garam masali, dlatego zdecydowałam się, że z braku laku i bombaj masala spełni swoją aromatyczną funkcję :)
Dokładny przepis znajdziecie tu WARZYWA PO HINDUSKU
KOKTAJL KAKAOWO-BANANOWO-ORZECHOWY
W dniu wczorajszym stałam się szczęśliwą posiadaczką blendera z "pucharkiem". Wcześniej jedynie dysponowałam blenderem ręcznym. Nowy nabytek skłonił mnie do zrobienia koktajlu, w którego skład wchodzą: dwa banany, pół szklanki mleka, łyżka miodu, łyżka masła orzechowego i dwie łyżeczki kakao.
Mikstura była niezwykle smaczna. Bardzo lubię połączenie bananów i czekolady. Polecam!
MURZYNEK
Jak szaleć to szaleć. Wczoraj upiekłam murzynka. Idealnie pasował do przyrządzonego wcześniej koktajlu.
ZUPA CHRZANOWA
Od dawna miałam ochotę na tę zupę. Dziś w końcu ją zrobiłam.
Jest bardzo smaczna. Jej smak idealnie łączy się z jajkiem i podsmażonym boczkiem.
Przepis znajdziecie tu ZUPA CHRZANOWA
FILMY
Dobry film + znakomite jedzenie = wyśmienicie spędzony czas :)
KAPITAN PHILLIPS
Jest to historia oparta na faktach. Przedstawia porwanie amerykańskiego kontenerowca Maersk Alabama przez somalijskich piratów dowodzonego przez tytułowego kapitana, który dzięki swojej bohaterskiej postawie uratował załogę wraz z zawartością frachtowca kosztem swojego bezpieczeństwa, zdrowia i życia.
BLUE JASMINE
Film jest o kobiecie, która żyje u boku męża-milionera, przyzwyczajona do luksusowego życia. Kiedy jej mąż trafia do więzienia za malwersacje finansowe, Jasmine traci wszystko. Zostając z samymi długami, żalem do męża, który jak się okazało zdradzał ją przez wiele lat, przeprowadza się z Nowego Jorku do San Fransisco z nadzieją, że będzie mogła zacząć wszystko od nowa.
Miłego wieczoru :)






Koktajl i zupa chrzanowa kuszące :P
OdpowiedzUsuńZupa chrzanowa chodziła za mną od dawna - polecam jest na prawdę pyszna :)
UsuńMy ostatnio bardzo zasmakowalismy w kuchni azjatyckiej i na tej opiera się nasze obiadowe menu.
OdpowiedzUsuńA takiego ciacha i zupki też bym sobie pojadła:))
Cudownego niedzielnego wieczoru życze :)))
Kuchnia azjatycka również kryje w sobie wielki potencjał, bogactwo smaków i aromatów jest w niej zachwycające :)
UsuńMiłego wieczoru :)
Zupa chrzanowa - ale mam na nią ochotę! Twoje zdjęcia pachną i kuszą:)
OdpowiedzUsuńW razie czego umieściłam przy każdym przepisie odsyłacz, więc polecam skorzystać - zupa wychodzi na prawdę smaczna :)
UsuńWidzę, że weekend miałaś bardzo pracowity, ale chyba było warto, bo efekty jak widać na zdjęciach super!!! Mam ochotę na zupę chrzanową i koktajl. A jeszcze dobry film i książka, to jest to...co lubię. Pozdrawiam w "smakowitym" nastroju:)
OdpowiedzUsuńPracowity, ale przyjemnie pracowity :) Czasami lubię spędzić parę chwil w kuchni...zapachy które unoszą się w mieszkaniu są bezcenne :))
UsuńBuziaki!
Kochana, teraz to ja sobie narobiłam... Głodna jestem bardzo. Same pyszności u Ciebie. Wszystko wygląda tak apetycznie, że aż ślinka cieknie;-) Zupy chrzanowej nigdy nie jadłam, a chrzan bardzo lubię! Musze spróbować:) Uściski kochana i udanego tygodnia
OdpowiedzUsuńNatalia, jeżeli jeszcze nie jadłaś zupy chrzanowej, a lubisz chrzan to koniecznie musisz nadrobić zaległości :)
UsuńBuziaki!
Zupy chrzanowej nigdy nie jadłam... i chyba się skuszę!:D
OdpowiedzUsuńSkuś się, mi bardzo smakowała :)
UsuńAle tu u Ciebie pyyysznie...Zupa chrzanowa to dla mnie coś nowego! a co do filmów, to właśnie kilka dni temu obejrzałam "Kapitana Philipsa"...ciary normalnie...
OdpowiedzUsuńTak! Zdecydowanie jest to film dla ludzi o mocnych rękach, cały czas trzyma w napięciu :)
UsuńJeju jeju, ale bym zjadła zupę chrzanową :)
OdpowiedzUsuńI co zrobiłaś?! jak mogłaś?!
Teraz chcę mi się jeść :D
Zupa jest baaaardzo zdrowa i zawiera praktycznie same warzywka, także możesz ją jeść "bez obaw" do woli :)
Usuńfilmów nie oglądałam :) ale bym zjadła tego murzynka :)
OdpowiedzUsuńmuszę zacząć używać blendera! znowu odłożyłam go na lepsze czasy ;)
Koniecznie, blender potrafi wyczarować cuda! :)
Usuń