W moim rodzinnym domu od zawsze gościły jakieś zwierzęta. W głównej mierze były to koty, gdyż rodzice pod wielką presją dziecięcych narzekań na brak pupila w domu wybierali mniejsze zło. Mniejsze zło oznaczało brak obowiązku wyprowadzania kota na spacer, co w przypadku psa by się raczej nie sprawdziło. Od dziecka jestem przyzwyczajona do obecności jakiegoś stworzonka, natomiast od momentu kiedy mamy swoje mieszkanie ni jak nie możemy podjąć ostatecznej decyzji, a wiadomo taka decyzja musi być bardzo dobrze przemyślana. Także, na tę chwilę myśl o posiadania pupila wisi gdzieś w chmurze, nie mniej jednak nie wykluczamy, że nasze rozmowy nabiorą realnych kształtów. Dom w którym gości pies czy kot jest domem radosnym, szczęśliwym, tak właśnie kojarzy mi się obecność zwierząt w domu. Moimi faworytami są mopsy, buldożki francuskie i angielskie. Kocham te psy, są czasem tak brzydkie, że aż kochane i chyba w tym tkwi całe ich piękno.
MOPSY ;)
BULDOG ANGIELSKI ;)
BULDOG FRANCUSKI ;)
Źródło zdjęc: www. weheartit.com, grafika google, www.favim.com
Też lubię zwierzęta i nie wyobrażam sobie domu bez nich... Na szczęście jestem szczęśliwą posiadaczką czworonoga. A na tych zdjęciach cudownie wyglądają buldogi angielskie :)
OdpowiedzUsuńTak, buldogi zaprezentowały się znakomicie :)
UsuńA ja z tych nie bedacych milosnikami zwierzat. Mysle, iz w duzej mierze wynika to z tego, ze gdy dorastalam nie bylam otoczona czworonogami. Nie bylo na to warunkow. Poza tym psow sie boje tzn. takich luzem biegajaych po ulicach, ktorych nie znam. A na kociaki maz wysoce uczulony!!
OdpowiedzUsuńJakie ładniutkie i słodkie:) Zdjęcia są po prostu niesamowite:) Ściskam kochana
OdpowiedzUsuńMops uroczy. Moja znajoma zakochana jest w mopsach, więc wiem, że to prawdziwe słodziaki. W moim mieszkanku zwierząt nie przewiduję, choć ta radość, którą dają czworonogi, o której wspomniałaś kusząca jest ;)
OdpowiedzUsuńMopsy zawsze mnie śmieszą, tj. są sympatycznie śmieszne. Ja psy uwielbiam, ale te duże, nawet jesli to kundle. Teraz mieszkamy w bloku, psa mieć nie możemy, a ja ubolewm ogromnie, czekając na moment gdy kupimy dom, koniecznie z ogrodem , wtedy znajdzie się i miejsce na psa :))
OdpowiedzUsuńO tak ! Mi też się marzy buldog francuski ( najlepiej czarny ) czekam aż moje dziecko podrośnie, a wtedy na pewno wprowadzi się do nas to cudeńko ;) Uściski
OdpowiedzUsuńMasz rację, mopsy mają w sobie "to coś" Wogóle wszystkie psy są kochane:)
OdpowiedzUsuńCzłowiek jak widzi takie zdjęcia to mu się od razu buzia uśmiecha :D
OdpowiedzUsuńPozdrawiam!
Ja miałam doga niemieckiego, ponieważ wszyscy jesteśmy zakochani w tej rasie, niestety odszedł i teraz nie mamy pieska, bo masz rację wychowywanie zwierzaka to jak dziecko., ogromna odpowiedzialność.
OdpowiedzUsuńFajne są te pieski. Podobają mi się :) Ale nie każdemu
OdpowiedzUsuńMieszkając z rodzicami w domu zawsze był pies:) Gdy się wyprowadziłam to wytrzymaliśmy z mężem miesiąc i poszliśmy po kotka:)
OdpowiedzUsuńJakie boskie!!!Kocham psy, zwłaszcza te pomarszczone;) Sama miałam bokserka i to był przepiękny czas i piękna miłość.
OdpowiedzUsuńKiedyś z mężem przygarnęliśmy boksera - to była suczka, przychodziła codziennie pod ośrodek, w którym uczyłam się do egzaminu na prawko i właśnie pracownicy z tego ośrodka dokarmiali ją, aż któregoś dnia zdecydowałam się, że ją zabieram, biedactwo bardzo się bała. Zawieźliśmy ją do moich teściów i spędzili z nią kilka dobrych lat, była bardzo mądra, kochana i wdzięczna...
UsuńTen piesek słodziutki :) Ja posiadam trzy :) I kocham je ♥
OdpowiedzUsuńZapraszam do mnie :)
O jaki piękny :)))) słodziak :) już bym chciała takiego :)
OdpowiedzUsuńJa mam kota,ale u rodziców zawsze był pies (owczarek niemiecki )
Uwielbiam zwierzęta :)
według mnie wszystkie te pieski są słodkie :)
OdpowiedzUsuńale wiadomo mojego Boryska i tak uważam za najpiękniejszego psiaka na świecie :) :)
Ale fajne zdjęcia!!!!
OdpowiedzUsuńNiestety nie podzielam Twojego zdania. Owszem, uwielbiam zwierzęta a w szczególności psy. Kiedyś miałam nawet jednego w domu, ale od tego czasu uważam, że posiadanie zwierzaka w mieszkaniu/domu jest mi zbędne. Być może jestem zbyt wygodna, lecz zwierzę to dla mnie dodatkowa ilość obowiązków. W przeciwieństwie do Ciebie pies/kot w domu kojarzy mi się z brudem i chaosem. Miło jest przytulić takiego pupila, ale mi chyba nie jest to potrzebne do szczęścia. Mimo iż nie toleruję zwierząt w domu, to posiadanie ich na podwórku jest według mnie najlepszym rozwiązaniem - mam na myśli w szczególności psy. Miałam ich mnóstwo - począwszy od Dobermana, przez kilka Owczarków Niemieckich, Rottweilera, Labradora, Huskiego i na kundelkach skończywszy. Fajnie, że są takie osoby jak Ty, które z tego co widzę, potrafią otoczyć takiego zwierzaka ogromną ilością uczuć.
OdpowiedzUsuńTak jak napisałaś, zwierzę to również ogrom obowiązków i do tych obowiązków nie tylko należy wychodzenie z psem na spacer czy karmienie go, ale i dbanie o czystość w domu. Mając zwierzaka musimy się liczyć z tym, że na sprzątanie mieszkania będziemy musieli poświecić więcej czasu, natomiast dla mnie nie stanowi to żadnego problemu. Posiadanie pupila absolutnie nie kojarzy mi się z brudem, jeżeli zachowuje się przy tym czystość i porządek to o brud nie musimy się martwic. Miłośnikom zwierząt nie są straszne obowiązki jakie muszą pełnić mając w posiadaniu zwierzaka, to co w zamian otrzymują od pupila - radość i wdzięczność jest bezcenne, aczkolwiek rozumiem Cię i szanuję Twoje odmienne zdanie.
UsuńJa polecam króliczka. Moja od małego byla wychowywana blisko ludzi, gdy wychodziliśmy gdzieś na chwilę zostawialiśmy puszczoną w domu. Biega przy nóżce po domu jak psiak, tuli się gdy leżymy w łóżku jak kotek, czasem coś napsoci, np wczoraj ukradła nam suchary ze stołu. Ale jest zawsze blisko ;) świetla alternatywa dla małych mieszkań lub ludzi bardzo zabieganych, bo króliczkowi wystarczy, że posiedzisz z nim kilkanaście minut na ziemi i troszkę pogłaszczesz. Moja jak jestem chora śpi ze mną w łóżku ;d
OdpowiedzUsuńTo króliczka masz bardzo opiekuńczego ;)
UsuńMiło jest przytulic się do zwierzaka zwłaszcza, gdy jest nam źle czy jesteśmy chorzy :)
Ta rasa piesków jest słodka, jak była młodsza zawsze chciałam mieć tego "pomarszczonego" pieska :D
OdpowiedzUsuńPech chciał, że jestem alergikiem na wszelakie sierści i o zwierzakach mogę zapomnieć. Jedyne co miałam to chomika, ale jak okazało się teraz na jego sierść też mam małą alergię.
http://rodzice-plus-dziecko.blogspot.com/
Ja też oszalałam na punkcie tych psów!! Moim faworytem jest mops. Szkoda, że tak głośno chrapią :)
OdpowiedzUsuńW moim domu rodzinnym zawsze był pies. Przeprowadzając się do męża zabrałam swoją ukochaną seterkę. I już była nas trójka ;-) Mężu pochodził z domu bezzwierzakowego, a teraz mamy 3 psy i kota i nie wyobrażamy sobie, że mogłoby któregoś nie być.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie :-)