W dalszym ciągu uskuteczniam odpoczynek Świąteczny. Dzięki dużej ilości wolnego czasu w końcu mogłam obejrzeć w ciszy i spokoju film, który chciałam już dawno zobaczyć. Jest to "Mój tydzień z Marylin". Film oglądałam z wielką przyjemnością. Marilyn przyjeżdża do Londynu, aby nagrać kolejny film. Podczas pobytu Marilyn cieszy się towarzystwem młodego asystenta, który bardzo szybko się w niej zakochuje. Film o słodkiej miłości młodego mężczyzny do olśniewającej bogini Hollywood zachwycił mnie bez reszty. W ekranizacji można zaobserwować tęsknotę Marilyn do miłości. Stale jej szukała, gdyż w dzieciństwie nie miała jej zbyt wiele. Postać Marilyn jest niesamowita. Poniżej wkleiłam zdjęcia Marilyn znalezione w internecie, które szczególnie przykuły moją uwagę :)
Źródło zdjęć: Internet















Jej wizerunek zniewala, choć mnie osobiście "przy bliższym poznaniu" sama Marylin rozczarowuje ;)
OdpowiedzUsuńFaktycznie, niektóre fakty z jej życia rozczarowują, ale jest jedyna w swoim rodzaju :)
Usuń